9 sposobów na urażenie gości
2009-06-08, ostatnia aktualizacja: 2009-06-09

- Niezadowoleni goście
"Jesteśmy parą od 5 lat, a dostaliśmy zaproszenie "z osobą towarzyszącą""
Zaproszenie "z osobą towarzyszącą" wysyła się do osób, które nie mają stałego partnera. Jeśli zależy nam na dobrym samopoczuciu zaproszonych gości, lepiej przed wysłaniem zaproszenia zapytać o imię i nazwisko osoby, z którą nasz gość pojawi się na przyjęciu weselnym.
"Wysłaliśmy prezent ślubny, za który nikt nam nie podziękował"
Wiele osób, które nie mogą pojawić się na ślubie, przesyła Młodej Parze prezent z życzeniami. Za każdy podarunek należy pisemnie podziękować. Bardzo ładnym gestem, jest wysłanie również podziękowań do osób, które uczestniczyły w przyjęciu weselnym. Do podziękowań można dołączyć na pamiątkę odbitkę zdjęcia ze ślubu. Jak napisać takie podziękowanie, można znaleźć w artykule "Jak napisać podziękowania dla gości?".
"Spędziliśmy wieczność w kolejce do życzeń"
Najczęściej, goście składają życzenia Młodej Parze tuż po ceremonii zaślubin - pod kościołem lub pod Urzędem Stanu Cywilnego. Jeśli jednak gości jest bardzo dużo, można zaproponować, aby składanie życzeń przenieść do lokalu, w którym odbędzie się przyjęcie weselne.
"Siedzieliśmy wśród nieznajomych, z dala od naszych przyjaciół i rodziny"
Taka sytuacja zdarza się często, kiedy brakuje winietek z imionami gości ustawionych na stołach weselnych. Może też przytrafić się na przyjęciu z winietkami, przez zwykłe przeoczenie Młodej Pary. Aby uniknąć takich wpadek, trzeba starannie zaplanować miejsce dla każdego gościa przy weselnym stole, uwzględniając jego znajomych i rodzinę. Jeśli wśród zaproszonych znajdą się osoby, które nie będą znały innych współbiesiadników, warto usadzić ich koło osób o podobnym wieku i zainteresowaniach.

- Kwiaty na stole weselnym
"Wysokie dekoracje zasłaniały gości po drugiej stronie stołu"
Okazałe, duże dekoracje na stołach weselnych mogą stać się towarzyską katastrofą dla gości, którzy chcieliby porozmawiać z osobami po drugiej stronie stołu. Lepiej nie dostarczać dodatkowego tematu do żartów i przygotować niższe, bardziej dyskretne dekoracje.
"Głośna muzyka uniemożliwiała rozmowy przy stole"
Przede wszystkim starajcie się znaleźć zespół lub DJ-a, który nie nadużywa decybeli podczas przyjęcia weselnego. Goście spędzają dużo czasu przy stole i dlatego muszą mieć zapewnione dobre warunki do rozmów. Najlepiej jest ustawić stoły z daleka od zespołu, a głośniki nie powinny być skierowane w stronę siedzących gości. Warto pamiętać, że głośna muzyka jest szczególnie uciążliwa dla osób starszych.
"Państwo Młodzi nawet nie zatrzymali się na chwilę przy naszym stole"
Czas w dniu ślubu i wesela biegnie szybciej niż zazwyczaj. Należy pamiętać, że goście przyjechali specjalnie dla Młodej Pary. Warto im podziękować za obecność robiąc chociaż krótką rundkę z pytaniem, jak się bawią. Nie należy zatrzymywać się zbyt długo przy jednym stole, aby starczyło czasu dla wszystkich.
"Większość wesela czekaliśmy powrót Młodej Pary od fotografa"
Ślubna sesja fotograficzna może przemienić się w długie oczekiwanie wszystkich weselników na powrót Młodej Pary. Jak wiadomo, bez Państwa Młodych nie ma dobrego wesela, dlatego: jeśli fotograf, u którego zamawiamy sesję ma opinię bardzo obleganego, sesja odbędzie się w odległym miejscu lub będzie dosyć skomplikowana, lepiej ją przełożyć na wcześniejsze godziny lub na inny dzień.
"Przyjechaliśmy 500 km i nikt nam nie zaproponował miejsca do spania"
Dla zmęczonych daleką podróżą gości, Państwo Młodzi powinni zarezerwować miejsca do spania. Nie można przecież oczekiwać, że po weselu do białego rana goście rozjadą się do swoich domów. Kiedy nie stać nas na rezerwację miejsca w hotelu, można poprosić znajomych lub dalszą rodzinę o możliwość przenocowania naszych gości. W ostateczności, jeśli wesele będzie bardzo skromne, lepiej jest wysłać gościom listę hoteli, w których mogą sobie zarezerwować miejsca za niewygórowaną kwotę, niż pozostawiać ich bez miejsca na odpoczynek po przyjęciu weselnym.
Dokładne zaplanowanie przyjęcia weselnego i spojrzenie na wszystko z perspektywy Waszych gości pomoże uniknąć niezręcznych sytuacji, które mogą się Wam przytrafić.
AG
Tagi:
- Odpowiedz
2009-06-23 09:43Bardzo fajny artykuł. Moge dodać jeszcze od siebie, że niektóre zabawy oczepinowe zamiast bawić mogą kogoś urazić. Warto porozmawiać z wodzirejem/zespołem co zamierzają robić i dobrać sposób oczepin do swoich gości.
- Odpowiedz
2009-06-25 23:33Bardzo trafne sugestie autora.
Z własnych uwag:
1. Zaplanujmy scenariusz wesela w przypadku braku spryzjających warunków atmosferycznych.
2. Zadbajmy o zaproszenie gości w odpowiednio wcześniejszym terminie!!!
3. Zadbajmy o gośc przybywających na wesele z dziećmi.
4. Postarajmy się o wcześniejszą fryzurę i makijaż próbny, aby uniknąć niepotrzebego stresu.
- Odpowiedz
2009-06-26 20:43O jeszcze jednej sprawie warto pamiętać: wódkę należy podać dobrze schłodzoną! Do dziś pamiętam jedno wesele, na którym wódka miała temperaturę pokojową. A było upalne lato. Uch, masakra.
- Odpowiedz
2009-08-11 07:12A ja dodam jeszcze jedną gafę. Zostałam zaproszona na wesele razem z rodzicami mimo, że mam 24 lata. Fakt, obecnie nie mam partnera ale i tak uważam (i wszyscy moi znajomi), że mój wiek wymaga dania osobnego zaproszenia.
- Odpowiedz
2009-09-08 22:18chciałbym odnieść się do spostrzeżenia bezpośrednio dotyczącego mojej profesji.(w zawodzie 12 lat).
chodzi o głośną muzykę i usytuowanie głośników względem ludzi.
nie zawsze da się ustawić sprzęt tak aby nie "zabić" ludzi muzyką (zwłaszcza małe sale)
fakt osoby starsze powinny otrzymać miejsca oddalone od kolumn, ale co do głośności muzyki... muszę się nie zgodzić. nawet ja Dj/wodzirej robię przerwy i wtedy muzyka gra w tle po cichu i można sobie pogadać; ale kiedy gram muzyka i mikrofon muszą być dobrze słyszalne a nawet powinno zagłuszać nieco rozmowy aby goście nie mogąc rozmawiać wyszli na parkiet do tańca.inna sprawa że sprzęt musi być wysokiej klasy aby dzwięki wydobywające sie z głośników nie przypominały odgłosu przejeżdżającego pociągu, a dawały przyjemność z słuchania czystej muzyki. pozdrawiam
- Odpowiedz
2009-09-08 22:26a jeszcze co do doboru zabaw. podpisuję się obiema rękoma pod wcześniejszą wypowiedzią.
często Młodzi pytają czemu nie robimy takiej czy innej zabawy. Przede wszystkim nie robię zabaw które nawet w najmniejszym stopniu mogłyby stwarzać ryzyko zakłopotania czy zawstydzenia gości. śmiesznie tak, nawet z "podtekstem erotycznym" ale kulturalnie i bez chamstwa. Zawsze dajemy Młodym możliwośc zaplanowania i zapoznania się z zabawami i konkursami, przecież to oni najlepiej ocenią co wypada a czego nie wypada przy danym zestawieniu gości. czasem nawet grając "przepijemy naszej babci domek..." można urazić babcię, która mogła mieć nieciekawe przeżycia itp. dlatego podpisując umowę z Młodymi zawsze przeprowadzamy dość szczegółowy wywiad i uważam że takie podejście do tematu jest jedynie słuszne.
- Odpowiedz
2009-09-15 20:55warto sprawdzić DJ-a czy zespół na ostatnim weselu na którym byłam DJ grał melodie których nikt nie znał i ciężko było się bawić. warto by DJ po tzw. łapaniu welona i muchy nie strzelił gafy. na rzeczonym weselu oba przedmioty złapało rodzeństwo DJ stwierdził ze to nowi państwo młodzi:\ a kwestia w której był artykuł o parze która dostała zaproszenia mimo długiego stażu też warto pomyśleć. Rozstałam się z chłopakiem miesiąc prze ślubem znajomych a dostaliśmy jedno wspólne zaproszenie do tego imienne
- Odpowiedz
2009-11-23 20:36Uwazam, ze bezwzlgednie na zaproszeniu osoba towarzyszaca powinna zostac wskazanae imiennie. Moj narzeczony dostal zaproszenie opisane: "wraz z osoba towarzyszaca". Bylismy razem juz ponad 2 lata. Gdybysmy sie rozstali np. miesiac przed weselem, to sadze, ze gdyby chcial pojsc z jakas osoba, to zaproszenie nie mialoby znaczenia, natomiast ja poczulam sie niezrecznie, ze tak bliska rodzina nie wymienia mnie z imienia i nazwiska. To pozwalalo mi przypuszczac, ze moja obecnosc jest dla mlodych malo znaczaca.
- Odpowiedz
2009-12-09 16:00Myślę że opłacanie noclegów wszystkim przyjezdnym gościom to lekka przesada.Ja miałam wesele na 200 osób, 250 km. od naszego miejsca zamieszkania, wiec wszyscy byliśmy przyjezdni.Mieliśmy swoją stronę internetową z rocznym wyprzedzeniem i tam też były podane adresy hoteli droższych i tańszych.Wszyscy goście sami zrobili sobie rezerwację i sami opłacili nocleg.Za niektórych gości chciałam pokryć koszty,( za tych którzy mieli mniejsze możliwości finansowe)ale mi grzecznie podziękowali.Miejsca noclegowe w drogim hotelu rozeszły się najszybciej.Na zasadzie kto pierwszy ten lepszy.Nikt nie miał żadnych obiekcji ,że musiał sam za siebie płacić.Wesele trwało 2 dni i było cudowne!!!!!!!!!!!!!!ps. w Europie w większości krajów goście przyjezdni sami pokrywają koszty dojazdu i noclegu. Natomiast ja nie chciałabym spać u jakiś znajomych państwa młodych , których nawet nie znam.
- Odpowiedz
2010-01-14 11:54apropo punktu 1 to wciąż mnie to irytuje żeby nie powiedzieć doprowadza do szału. jestem z narzeczonym 4 lata, w tym roku bierzemy slub o czym wszyscy przecież wiedzą a kilka dni temu dostaliśmy zaproszenie " z osobą towarzyszącą" i do tego z błędem! myślałam że się popłaczę. rozumiem że może jeszcze nie "weszłam" do rodziny ale tak jak napisał autor jest to w bardzo złym tonie
- Odpowiedz
2010-01-27 17:39Jestem młodą (24) właścicielką pensjonatu.
Często spotykam się z nie wygodnymi sytuacjami z gośćmi weselnymi którzy nie zostali poinformowani ze strony Pary Młodej o wielu sprawach jak np. doba hotelowa, godzina rozpoczęcia poprawin, rozsadzenie gości, zła pora na torta itd. Młoda Para też często zapomina wstawić wodę do pokoi i goście nie mają czym ugasić pragnienia aż do poprawin. W razie pytań proszę pisać pomogę radą z własnego doświadczenia :)
- Odpowiedz
2010-03-28 20:37A co powiecie, drodzy czytelnicy, na Panne Młodą, która wybiega do gości pozostających na zewnątrz sali podczas gdy orkiestra gra i krzyczy "po co żeście tutaj przyszli skoro się nie bawicie?!!!!" coś okropnego. Większość tych "skrzyczanych" chciała wezwać taksówkę i wracać do domu.
- Odpowiedz
2010-04-08 17:49Artykuł i owszem, może być pomocny. Dwie rzeczy, jednak, rzuciły mi się w oczy w komentarzach i to, niestety, w negatywny sposób. Pierwsza: wyrażenie "zła pora na torta". Bardzo rażąca jest powszechność tego błędu. Szanowni Państwo, mówimy (i piszemy): "zła pora na (co?) tort" lub "nie ma (czego?) tortu", nigdy "torta".
Drugi, natomiast, komentarz ubawił mnie do łez. Jak przeczytałam "warto sprawdzić DJ-a czy zespół na ostatnim weselu na którym byłam DJ grał melodie których nikt nie znał i ciężko było się bawić", zaraz przypomniał mi się fragment wybornej komedii pt. "Rejs", w której jeden z bohaterów mówi, że utwór, który słyszy się pierwszy raz, nie może się podobać. Logika obu tych wywodów jest rozbrajająca. Marzę o zaproszeniu na wesele, gdzie zamiast banalnych, kiczowatych i prymitywnych biesiadnych kawałków usłyszę coś na poziomie - myślę, że nawet jeśli nie będę znać prezentowanych utworów, jakoś dam radę "się bawić". Na składnię i interpunkcję zacytowanej wypowiedzi litościwie "spuszczę zasłonę milczenia". Może napomknę tylko o "łapaniu welona" - też z niewłaściwą końcówką (poprawna forma "welonu"). Trzeba przynajmniej przyznać, że treść wypowiedzi doskonale współgra z jej formą.
I jak tu się dziwić, że polskie wesela ciągle jeszcze bardziej przypominają wiejskie potańcówki, niż eleganckie przyjęcia (mimo przeniesienia ich do nowoczesnych sal i przyodziania gospodarzy i gości w wieczorowe toalety)... A szkoda!
- Odpowiedz
2010-04-12 20:53No to może Ty byś się bawiła przy nowej muzyce, ale większość osób nie. Jak Ci się nie podobają wesela przypominające potańcówki to sama zrób sobie eleganckie przyjęcie. Pewnie wszyscy umrą z nudów albo uciekną i przeczytamy artykuł: "Jak zaoszczędzić na jedzeniu i pozbyć się gości o nawet przed tortem".
Sama się zniżam do Twojego poziomu i muszę Cię zjechać zamiast dodać do dyskusji coś konstruktywnego...
- Odpowiedz
2010-04-18 17:19Sama pracuję w branży hotelarskiej i dziwi mnie twoja pretensja. Informację o trwaniu doby hotelowej ma obowiązek(!) przekazać recepcjonistka/recepcjonista meldując gości, nie jest to powinność młodej pary. No i wyposażenie pokoi (woda) też należy do "hotelu", jeżeli nie jest to zwyczajową usługą można umieścić informację o tym że napoje w pokojach są płatne, ale trudno od młodych wymagać żeby latali po pokojach i roznosili napoje (to może z rozpędu powinni też zatroszczyć sie o ręczniki, papier itp.?) Dziwi mnie takie podejście i to własciciela, który za organizacje wesela zgarnia niezłą sumkę
- Odpowiedz
2010-04-28 12:18ja się czułam urażona na ślubie mojej najbliższej koleżanki: byłam świadkową, załatwiłam samochod dla młodych, dbałam o gości, wreszcie musiałam okrzyczeć pannę młodą, że odstawia cyrk, ponieważ okrzyczała "palaczy", że podczas przerwy zespołu wychodzą na dymka. Młoda popłakała się z tego tytułu (dodam, że młoda tez jest paląca osoba i wiedziała, ze część weselników również namiętnie pali, poza tym było zimno, więc wesele wcale nie przeniosło się pod chmurkę, było całkiem rozsądnie: jedzenie, śpiewy, tańce a w czasie przerwy dymek). Ale to co mnie zabolało to, fakt, że posadziła mnie i męża na samym rogu stołu, z dala od młodych, gdzieś za kuzynami, ciotkami i wogóle, wśród wogole nam nieznanych znajomych z pracy, na jakimś koszmarnym rancie stołu jak na dostawce w barze. Nawet zwykłych znajomych usadziła po drugiej stronie stołu a nas ... koszmarnie się tez czułam jak pewnym krokiem zbliżałam się do miejsc, które zakładałam, ze są dla nas, przepraszałam gości, szukałam i gdy część osob jadła już swoj rosół ja dopiero odnalazłam tę ciemnię, w której dane nam było spędzić całą noc i to z uśmiechem na twarzy, bo koleżanka powiedziała "ale o co ci chodzi?chyba nie ma problemu?mama chciała z siostrą siedzieć". Dodam, że mampo 30 lat, impreza nie była robiona za pieniadze rodziców, więc nie jest to sytuacja przeciętnej 20 paro latki, która robi jak mama i teściowa chcą,sytuacja była co najmniej żenująca.
- Odpowiedz
2010-06-06 17:38Z wypisywaniem zaproszen to jest racja ze mozna urazic kogoś i to jeszcze od najblizszej rodziny. nie wazne czy to na slub czy na komunie, jestem z nażeczonym juz 6 lat w tym roku bieżemy slub i dostaliśmy 2 razy zaproszenie czyli ja jako osoba toważysząca ;( bardzo mnie to uraziło z tego wzgledu ze od poczatku jeździliśmy do nich i znają mnie już dość długo a tu takie zaproszenie, poczułam się okropnie jak by mnie nie chcieli czy co?? !!!
- Odpowiedz
2010-06-22 13:14Jako "osoba towarzysząca" na weselu wspólnego znajomego, poza zaproszeniem, miałam własną osobistą winietkę na stole z napisem "osoba towarzysząca". Zrobiło mi się trochę głupio. Jestem w trakcie przygotowań i sama teraz nie znam dziewczyn swoich kuzynów (18-21 lat). Zapraszając ich z osobą towarzyszącą, zamierzam chociaż na stołach po potwierdzeniu przybycia opisać miejsca z imienia i nazwiska.
Dobrze jest przypatrywać się jako gość na takich przyjęciach i notować rzeczy, które mogłyby również urazić naszych gości.
Pozdrawiam
- Odpowiedz
2010-07-03 11:45Fajny artykuł. Dodam jeszcze app winietek, warto aby MP poświęciła trochę czasu jednak na zaplanowanie usadzenia gości. Niedawno byłam na weselu, Młodzi poszli na ilość a nie na jakośc. Zaproszonych ok 200 gości, w remizie, wszyscy w jednej sali, na poczatek goście rzucili sie do zajmowania stołów, kilkanaście osób zostało bez miejsc i się zaczęło dosadzanie, wielką sztuką było aby nie rozdzielić par. No muzyka głośna, wszyscy w jednej sali , nie dało się zupełnie porozmawiać. To było zdecydowanie najgorsze wesele na jakim byłam, zupełnie nie przemyślane, a szkoda.